sobota, 4 lutego 2017

Okręt

Stoję na okręcie niepewności.
Jednak to wolę, albowiem niepewność to jest już jakaś droga.
Czasami lepiej brnąc w nieznane sztormy
Niż stąpać twardo po przekruszonej od stóp naszych ziemi życia..


Jednak co jest mi dane?
Czy to szczęście,
które spowija me ciepłe teraz serce
stanie się gruntem jestestwa?

Wciąż boję się zimy.
By moja ziemia istnienia
Czytaj Miłość,
nie wypłowiała wypaleniem plonów...

Daj boże znak, daj drogowskaz, który powie
To tutaj Twe miejsce
To tutaj możesz poświęcić
Wszystkie karty tarota Twej bytności
By ten jeden jedyny
Szczęśliwy wiecznie był
I szczęściem częstował po stokroć.