Znamiona braku czasu to jego demagogia!
Zniewolenie - imieniem jego dumy!
Głupota masy - kamuflażem!
Tak łatwo pogrywać umysłami
We własnym "arcydziele"
Tudzież rozumie!
Zagubieni w ilości myśli
Nieodnalezieni w jakości
Przekonani o istnieniu zła
Ale czy zło może istnieć, będąc brakiem dobra?*
Czy brak może być istnieniem?
Tak "pięknie" stworzony teatrzyk
Działa pod liniami wielmożnego sam-wiesz-kogo**
A Ty jak pacynka chłoniesz egzystencjalny wyraz
Powtarzając w swojej roli wiecznie: "Nie mam czasu"
A potem toż słowa smutku, słowa rozpaczy
Smutek, żal i inne z cyklu pseudo męczennika...
Tak dobrze Ci tu, w masce Ego?
W szacie Superego, w pejzażu Id?
Tyle słów by wyrazić zagubienie:
Abaddon, Azazel, Astaroth
Leviathan, Asmodeus, Belphegor
Mammon, Belzebub, Lucifer, Satan
"Memento mori. Nom omnis moriar!"
Powiedział tuż przed przed klęską.
Strzeż się... świat rozjuszony demonem.
* nawiązanie do Albert'a Einstein'a
** nawiązanie do Harrego Pottera
Hm... Widzę, że dopiero zaczynasz pisać. Swoje myśli przekazujesz w bardzo chaotyczny sposó. To bardzo typowe na początku. Wymowa pierwszej części tekstu moim zdaniem wiele by zyskała na sile, gdybyś bardziej pobawiła się słownictwem. Co do nastroju ogólnego – cóż, każdy musi przejść etap fascynacji śmiercią, rozkładem, zniszczeniem i wyobcowaniem. Na wielki, ogromny plus u Ciebie jest to, że ta fascynacja przejawia się raczej w formie zabawy formą, a nie turpistyczno-emo-przymiotnikową treścią. Jest w tym jakaś urokliwa asceza. Myślę, że jesteś na dobrym tropie i warto jeszcze poeksperymentować w tym zakresie. Próbuj zawsze popatrzeć na tekst jak na kawał mięcha i bezlitośnie go pokalecz. Nie treść – formę. Warto, żebyś znalazł swój rytm, swoją nutę opowieści, żeby to był TWÓJ tekst, z Twoimi falami mózgowymi, że się tak górnolotnie wyrażę. Nie mogę się doczekać kolejnych tekstów. Powodzenia!
OdpowiedzUsuń