piątek, 20 stycznia 2017

Taki tam wiersz o człowiekach

Pacynki super-ego, dzieci nurtu.
Chłopcy "męskości", ludzie dumy.
Wiecznie ważni, niby odważni.
Zatraceni w działaniu brata "Światło"

Przekonani o swojej wartości
Tylko w słowach.
Bo w czynach widać nikłe treści.

Nie pozostał po Was żaden pomnik
Nawet chuderlawy z antyspiżu.

Wartością słowa wasze, które nie wasze.
Bo to, co wasze mianem pseudo-autorytecików.

Sekciarze.. a waszym bogiem hipokryzja.
Dzieci kłamstwa i plotki
Dzieci wiecznego rozkurwu
Dzieci wiecznych wiadomości z telewizji
Dzieci niezłomnych niby niewiarygodnych sytuacji
Dzieci pierwszego planu.

Brzydzę się
Patrząc na to, czuję się jak dziecko.
Niedojrzałe dziecko.. dziecko dorosłe..
Bo dorosłość to niższy poziom dzieciństwa
Dojrzałość to wyjście z piaskownicy...

Przestańcie lepić zamki i babki takie same, jak wszyscy
Przypominacie mi ten piasek z tej oto piaskownicy.
Niegdyś byliście cząstkami osobnymi.. kruchymi..
Lecz teraz jako ofiary wiecznego deszczu
Staliście się porażką zlepionego błota.

1 komentarz:

  1. Wow. Jestem pełen podziwu. Nowe lepsze Dorosłe Dzieci od Turbo. Bardzo podobają mi się gry słowne, jak i sam przekaz. Duży plus za próbę używania języka archaizującego, jednak czuje się, że nie używasz go na co dzień. Przed kolejną próbą warto poświęcić godzinkę na czytanie starych tekstów (np. Sienkiewicza, Alfreda Szklarskiego, Arkadego Fiedlera) – oni piszą na tyle „szlachciawo”, że może to uchodzić za staropolszczyznę, ale zrozumiale dla współczesnego czytelnika. Liczę na więcej tego typu tekstów. Jeszcze trochę szlifów i będzie super! Wyczuwam duży talent. Proszę więcej!

    OdpowiedzUsuń